Tekst pochodzi ze strony: http://wiescgminna.chmielnik.pl

Wie?? Gmina Chmielnik

 Wie?? Gminna 1/2021

Z przymru?eniem oka 


Wszelkie wymienione sytuacje w tek?cie s? przypadkowe.

 

„Przecie? pracujesz tylko pi?? godzin, co? tam napiszesz na tablicy, pobawisz si? z dzie?mi i idziesz do domu...” - te s?owa wypowiadane od osób, które nie maj? poj?cia o szkolnictwie lub próg szko?y przekroczy?y ostatni raz 40 lat temu niejednokrotnie podnosz? ci?nienie u nas – nauczycielek wychowania przedszkolnego. Niniejszy artyku? nie ma na celu u?alania si? nad sob?, a jedynie pokazania w przybli?eniu, ?e praca w przedszkolu to nie tylko zabawa, cho? bywa zabawnie, ale jest to ogromna odpowiedzialno??. Kszta?tujemy ma?e umys?y, postawy, zachowanie, dbamy o bezpiecze?stwo, przytulamy, jeste?my powierniczkami sekretów, wy?apujemy deficyty, pilnujemy, by Grze? (imi? przypadkowe) nie zjad? czego? na co ma uczulenie, baaa pilnujemy, ?eby Grze? nie zjad? czego? niejadalnego! Trzeba mie? oczy dooko?a g?owy i nie tylko tam. Codziennie po kilkana?cie tysi?cy razy s?yszymy „Prosz? pani, bo….” i tu mog? wymienia? w niesko?czono?? „Bo”, ale wymieni? kilka najcz?stszych: „on stoi ko?o mnie, a ja nie chc?”, „paniiii, obla?am si?”, „prosz? paaani, ja mia?am pierwsza t? zabawk?”, „prosz? paaani, niech pani mu co? powie”, „paaaaaniii siiiikuuuu” - to ostatnie jest „najlepsze”, kiedy, zw?aszcza zim?, wybieramy si? na spacer i ubieramy te wszystkie skafandry, podwójne spodenki, rajstopki, czapki, kominy, r?kawiczki i ... kiedy ju? wydaje si?, ?e mo?emy wychodzi?, nagle dziecko mówi, ?e jednak chce mu si? siku, lub to drugie.. Wtedy sobie my?l?, ?e tak w?a?nie wygl?da piek?o.

Zabawnych sytuacji w przedszkolu na co dzie? jest naprawd? sporo, niekiedy po opowie?ciach dzieci trudno rodzicowi spojrze? w oczy ale niestety zdarzaj? si? równie? opowie?ci te mniej zabawne, po których zastanawiamy si?, jak zapyta? rodzica czy to, co mówi dziecko, jest prawd?, a je?li tak, to w jaki sposób mo?na pomóc.

Zanim zacz??am prac? jako samodzielny nauczyciel, w trakcie studiów odby?am kilka sta?y jako pomoc nauczyciela i wiedzia?am, na co si? pisz?. Dlatego te? nie chc? licytowa? si? „kto ma gorzej”, bo dla ka?dego jego praca jest odpowiedzialna i wa?na, a my naprawd? lubimy to, co robimy, czujemy za to wdzi?czno?? i jeste?my weso?e, kiedy dziecko jest radosne, a jeste?my smutne, kiedy dziecku jest smutno.

Czujemy ogromn? rado??, kiedy dziecko na pocz?tku przekracza próg naszego przedszkola, niekiedy ze ?zami w oczach lub konkretn? awantur? ?egnaj?c si? z rodzicem, a pó?niej z t? sam? min?, a wr?cz z rozpacz? idzie do domu, bo mama czy tato za wcze?nie przyszli, a ono przez 8 godzin nie zd??y?o si? pobawi?.

Podsumowuj?c, zale?y mi tylko na odrobinie empatii, bo w ci?gu tych „tylko pi?ciu godzin” dzieje si? napraaaawd? du?o.

Nauczycielka wychowania przedszkolnego
Klaudia Szajna